Recenzje

Ludzie, albo szerzej pisząc – czytelnicy, nie tylko „Pokój Światów” czytają, ale też, jak przystało na społeczeństwo zsieciowane, opisują swoje wrażenia z lektury.

Nie będę ukrywał – ponieważ najczęściej powieść chwalą, znalazł się tu dział prezentujący te recenzje. Gdyby głównie ganili, musiałbym się nad jego istnieniem poważnie zastanowić.

Dzika Banda, Emil Strzeszewski:
„Można uwierzyć w literaturę rozrywkową, jeśli jest ambitna. Według wielu jedno wyklucza drugie. Jeśli „rozrywkowa”, to przecież nie „ambitna”, nie „problemowa” i na odwrót. To kompletna bzdura.
(…)„Pokojem światów” Paweł Majka udowadnia, że znakomicie rozumie popkulturę. Wie, co ludzie chcieliby czytać. Co ważniejsze – wie, jak o tym pisać.” – dzikobandna całość.

Strona Nowej Fantastyki: „To pewnie te nowe czołgi”, Jan_Janek:
„Zostało nam jeszcze słowo o bohaterze i jego towarzyszach. Siłą napędzającą fabułę, nawet silniej od motywu wyprawy jest motyw zemsty. Kutrzeba jest mścicielem, ma do zabicia sześć osób i nie spocznie, póki nie dokona zemsty. Wszystko jest przyporządkowane temu celowi, na dodatek wzmocnione pasją zmory zamieszkującej ciało głównego bohatera. Towarzysze zbierani przez Kutrzebę na wyprawę też nieświadomie mają służyć realizacji celu głównego bohatera. Niespodziewanie, autotematyzm staje się podstawą treści i fabuły książki. Która opowieść zwycięży? O podjętej przez Marsjanina wyprawie, czy o żądzy zemsty Kutrzeby? Jasiek – trzeci syn, Bóg – Szuler, cyganka Sara, olbrzym Burzymur to niewolnicy opowieści, tak Kutrzeba, jak i autor szafuje ich losem. Ale tylko do pewnego momentu, gdy objawia się dylemat. Baśniowo – koszmarne światy stworzone w konsekwencji użycia mitbomb, tylko udają, że rządzą się baśniowymi prawami. „Aż tak oni nie zgłupieli z wiernością opowieściom” – mówi Kutrzeba do naiwnego Jaśka, gdy ten życzeniowo opisuje jak powinni rozwiązać jedną z wielu konfliktowych sytuacji. Ożywione wierzenia stają się koszmarem na jawie, dla wielu marzeniami, które nie powinny się ziścić, rzeczywistością, w której przetrwaliby tylko najsilniejsi indywidualiści. ” – całość na stronie NF.

Zaginiony Almanach, Fenrir:
„Pokój światów to naprawdę dynamiczna powieść przygodowa – zarówno wspomniana ekspedycja, jak i zemsta protagonisty na wrogach to wątki kipiące akcją od samego początku do końca. O ile w tym pierwszym przypadku będziemy raczej obserwować klasyczną „podróż z punktu A do punktu B” (okraszoną elementami steampunkowymi i charakterystycznymi dla fantasy, a nawet zapożyczeniem motywu czerwonej mgły z opowiadania o tym tytule autorstwa wspomnianego wcześniej Kołodziejczaka), tak już motyw zemsty to coś na kształt magicznego połączenia Ocean’s Eleven i filmów o Jamesie Bondzie.” – i całość.

Katedra, Tymoteusz Wronka (napisał też podobną w tonie recenzję do Nowej Fantastyki, ale jej nie ma jak podlinkować):
„W tym pełnym pomysłów świecie przedstawionym osadzona została fabuła, która, jak przystało na powieść przede wszystkim rozrywkową, nie należy do skomplikowanych; a przynajmniej nie wydaje się taką na pierwszy rzut oka. Charakterystyczną cechą „Pokoju Światów” jest to, że często pierwsze wrażenie jest mylne. W efekcie, chociaż powieść posiada wszelkie znamiona prozy łatwej i przyjemnej, to przy bliższym przyjrzeniu się, na jaw wychodzi jej pomysłowa konstrukcja. Nie bez znaczenia jest też duża dynamika opisów, często zmieniająca się perspektywa narracji i cały czas unosząca się nad opowieścią atmosfera tajemnicy.” – całość.

Na skrzydłach książek:
„Przygody jakie spotykają Kutrzebę są fascynujące. Autor naprzemiennie opisuje wydarzenia bieżące oraz to, co działo się wcześniej. Całość tworzy jedną historię, a potrzebne informacje z przeszłości pojawiają się stopniowo wraz z rozwojem fabuły. Opisywane przygody w pełni przykuwają uwagę i ciężko jest się oderwać od lektury. Jako czytelnicy kibicujemy Mirosławowi pomimo tego, że nie jest on postacią w pełni pozytywną. ” – całość.

Złapany w sieć:
„W gruncie rzeczy „Pokój Światów” jest powieścią przygodową. Taką trochę dla dużych chłopców. Potężny miks motywów literackich i filmowych, wtłoczony dodatkowo w alternatywną wizję historii świata i Polski, w której ludzie koegzystują z Marsjanami, którzy próbowali dokonać na naszej planecie inwazji. Brzmi jak niezły misz-masz, ale o dziwo, efekt końcowy jest wyjątkowo spójny. Wszystko pasuje do siebie idealnie i gra tak, jak należy.” – całość.

Furiusz Maksymalny, „Kurier nieistniejący”:
„Nie wiem o co chodzi. Niby Majka chodzi po tych samych ulicach, co i ja, ale jednak chodzi po innych chyba. Przecież ja znam Koryckiego, znam i Twardowskiego a o tych wszystkich historiach, o których napisał Majka, nie słyszałem. Więc może on to wszystko zmyślił? Może to po prostu powieść sensacyjna w znanych nam wszystkim realiach?
A z drugiej strony, może jest jakieś drugie dno? Bo samo nazwisko autora brzmi podejrzanie. „Majka” to jest panna wodna, a „maja” ułuda w sanskrycie. Może więc autora nie ma?

Siedzę więc nad powieścią, biedzę się nad nią i nie wiem o co chodzi.” – linku nie ma, ponieważ „Kurier Nieistniejący”, jak sama nazwa wskazuje, jest trudno dostępny w sieci.

Ciągle zdarza się, że ktoś PŚ czyta. I nawet o tym pisze. A w dodatku dobrze!
Fraa, całkiem niedawno (jeśli czytacie to w maju 2015) napisała tak:
„Raz – świetny pomysł na świat. Dopiero po przeczytaniu całości dotarło do mnie, jak łatwo było to schrzanić: zapędzić się we wrzucanie zbyt wielu grzybków w barszcz, w obnoszenie się z riserczem albo wręcz przeciwnie – kaszanienie wątków i postaci przez niedostateczne obadanie tematu.” — więcej

A tutaj ludzie rozmawiają o „Pokoju Światów” na Lubimy Czytać. I piszą np. tak:

Grzegorz: „Powieść już na pierwszych stronach jest niezwykle barwna i pełna treści. Dzieje się już tak wiele, że zacząłem się bać, że pisarzowi nie starczy pomysłów do końca książki. A jednak Paweł Majka dał radę!”

Ferula: „Jedna z lepszych powieści fantasy, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać, a może nawet i najlepsza.”

Marek: „W gruncie rzeczy „Pokój Światów” jest powieścią przygodową. Taką trochę dla dużych chłopców. Potężny miks motywów literackich i filmowych, wtłoczony dodatkowo w alternatywną wizję historii świata i Polski, w której ludzie koegzystują z Marsjanami, którzy próbowali dokonać na naszej planecie inwazji. Brzmi jak niezły misz-masz, ale o dziwo, efekt końcowy jest wyjątkowo spójny. Wszystko pasuje do siebie idealnie i gra tak, jak należy.”

Vivaldi: „Dawno nie bawiłem się tak dobrze przy lekturze, jak w czasie czytania „Pokoju światów”. Powieść Majki, choć stricte rozrywkowa, nie jest żadnym guilty pleasure: to doskonale skrojona, świetnie napisana historia awanturnicza, stworzona z pomysłem i werwą.”

Kaox: „Książka bardzo oryginalna, z bogatym instrumentarium, bawiąca się konwencjami fantastyki (sensownie spinająca wiele pomysłów). Nowoczesna literatura.”

Jan: „Każdą stroną tej książki odkrywałem historię, niby znaną, niby bliską każdemu człowiekowi, a jednak inną zupełnie. Doznałem znów tego uczucia, które towarzyszy mi przy dobrych opowieściach, chciałem gnać do przodu razem z Kutrzebą i resztą kompanii, a jednocześnie bałem się zbyt rychłego końca.”

Bartosz: „Niebywała wyobraźnia autora.
Marsjanie. Kraków. Upiory. Duchy. Latające wilki. Bogowie. Demony. Gnomy. Koleje Galicyjskie. Sterowce. Humanoidalne maszyny. Smok Wawelski. Krak. Wanda, co nie chciała Niemca. Postaci z legend, baśni, mitów, literatury… i owładnięty żądzą zemsty człowiek, który stracił rodzinę.”

Asymon: „Powieść przygodowa dla chłopaków w starym, dobrym stylu.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Świat Kresu i tego, co nastąpiło po nim. Rzeczywistość Pokoju Światów.

%d blogerów lubi to: